Blogger news





Teksty Recenzje Rabaty Kontakt Wspólpraca FAQ

01.05.2017

Róża - Scarlet 70F ; Majteczki W Kropeczki ;) PL/ENG

(Róża Scarlet 70F review)


Róża to jedna z niedrogich polskich marek, co do których podchodziłam zazwyczaj dość podejrzliwie. Ot, polskie, czyli zrobione na odwal się, homo sovietcus żyje w narodzie. Ponieważ jednak coraz częściej doświadczam naprawdę dobrej jakości i zaskakującej urody polskich wyrobów gorseciarskich, to do polskich biustonoszy przestałam podchodzić jak pies do jeża, ale za to poprzeczkę podniosłam wysoko. Vena, Incarico, Wellfitting i wiele innych firm udowodniło, że polskie to nie tylko dobre, ale i czasem bardziej pasujące na brytyjskie czy francuskie biusty niż brytyjskie lub francuskie staniki :) Do tej pory z oferty Róży spróbowałam nabiustnie Carycy, metalicznego softa, i Ilaris, brokatowy półgorset, i żaden z nich nie leżało jak należy. Częściowo wynikało to z faktu, że musiałam metodą prób i błędów dobrać rozmiar, bo z tabel Róży wychodzi mi 75C, a Caryca w rozmiarze 70E jeździła mi po plecach i miała sporo za małą miskę.


Róża is one of those cheaper Polish brands that I usually looked down up with some suspicion. If it is Polish, it must have been manufactured poorly, homo sovieticus is live and well. After a few very good experiences with Polish brands I revoked my previous state of mind and simultaneously started to expect more from Polish bras. Vena, Incarico, Wellfitting and many more brands showed me that Polish lingerie can no only be quite good but also better for British or French boobs than British or French bras ;) Up to know I tried Róża's Caryca, metallic, apple-green soft bra and Ilaris, glittery longline. Neither fitted me well, mostly due to the fact that choosing the size was a hit and miss situation - Róża size guide puts me around 75C and the Caryca bra in 70E made me quad and the band rode up my back.



Przy okazji grzebania na Intymnej znalazłam promocję na komplet Scarlet; push upa i śliczne majtki z falbankami, które uwielbiam bardzo (ech, linia Showgirls [*] ). Nie mogłam sobie odmówić wydania 60 zł na górę z dołem i spróbowania, z czym się ową Różę je, skoro już dorwałam ją w swoim sister size.

While I was browsing Intymna.pl shop I found a good promo on Scarlet set: push up bra and pretty panties with ruffles (I adore ruffles, R.I.P. Showgirls luscious ruffles and ribbons). I couldn't talk myself out of spending 60 PLN on the set and trying the brand when I finally found my sister size.

Róża - Scarlet 70F

Wymiary: / Measurements
Obwód rozciągnięty / Band stretched 90.0
Obwód w spoczynku / Band  66.0
Szerokość pojedynczej fiszbiny / Cup width 15.0
Głębokość miski  / Cup depth  21.5
Długość pojedynczej fiszbiny  / Wire length 25.0
Szerokość mostka  / Gore width 2.0
Wysokość mostka / Gore heigth 3.0
Wysokość pasa koło miski / Wing heigth 9.6
Szerokość ramiączek / Straps width 1.5
Haftek w rzędzie / Hooks 2

Ocena: / Rating:

Estetyka / Aesthetics



Wygoda / Comfort



Cena / Price



Wytrzymałość / Lonegvity



Kształt / Shaping



Po wyjęciu Scarlet z pudełka niestety okazało się, że materiały nie zachwycają; czuć w rękach, że nie są najwyższej jakości. Jak wiemy lukśność surowców nie zawsze równa się ich funkcjonalności (nigdy nie widziałam tak uporczywie nie dającego się porwać czy rozpruć stanika jak moje 75E z firmy Anfen, które kosztowało 9 zł JAKO CENA WYJŚCIOWA), ale w tym wypadku materiały nie są ani lukśne, ani specjalnie wytrzymałe czy funkcjonalne. Obwód mający w spoczynku 66 cm rozciąga się do 90 cm, więc o dopasowaniu do obwodu podbiuścia możemy zapomnieć, bo przy takich naciągach obwodów musiałabym nosić w Róży +/- 55I, żeby obwód mnie trzymał. Obwód zresztą uszyty jest z gumek i warstwy kropkowanej siateczki, co jest klasycznym błędem konstruktorskim, i na co wiecznie w polskich stanikach economy narzekam. Kurczę blade! No naprawdę, czy tak trudno przyswoić sobie, że obwód z jednej warstwy tiulu nie będzie działał jak trzeba?

After unboxing I unfortunately noticed first of all that the fabrich choice was poor at best; they just feel cheap. As we all know that luxuruy of the fabric does not always equal their functionality ( I have never seen bra more sturdy than my 75E Anfen finding that retails for 9 PLN WITHOUT PROMO ), but in this case the materials the bra is made out of aren't very functional or nice to touch. The band is 66 cm and stretches out to 90 cm, so there goes your fit; I would have to wear approximately a 55I in this model to have the band stretch to 75/76 cms I need. The band is also made out of a signle layer of dotty mesh and some flat elastics which is a classical construction mishap. Ye constructore, thou goatish sheep-biting blind-worm! Is that really so hard to compherend that a band made of one layer of pantyhose-level mesh will not hold anything properly?



Clue designu to hafcik - coś jakby różowe rododendrony na czarnej koronce / żakardzie. Niezbyt efektowne, moim zdaniem pomysł z kropkami był w dziesiątkę, z tej Barbie-fuksji można było zrezygnować i dopieścić jakoś tą koronkę na brzegu, bo przypomina mi trochę peerelowskie firanki. Ja osobiście usunęłabym to w ogóle i dodała płaską falbankę, jak przy figach.

The clue of the design is the embroidery - those pink bits look like rhododendron flowers on black lace o jaquard. Not very impressive, I would much rather the deisgner left the dotty part and got rid of the pink blobs, spending more time on choosing more dainty a lace. Or maybe just ditch the lace altogether and add some flat ruffles, like the ones on the panties.


Odpinane ramiączka - po co? Tego stanika nie da się nosić jak straplessa.

Removable straps - why? This bra couldn't be worn as a strapless.


Tabelka rozmiarowa podaje, że Róży 70F to ekwiwalent 32F UK - nie jest to dalekie od prawdy, bo miska jest okej i faktycznie pasuje na kogoś, kto by 32F nosił, ale jednak przelicznik cokolwiek dziwny, biorąc pod uwagę występujące w brytyjskiej rozmiarówce DyDy.

The size table says that 70F in Róża is equivalent to UK 32F, which is not very far from truth, since the cup is pretty much like a Britsh 32F, but still - this is not direct translation of the British size table given the double D's the British sizing has.




Scarlet to push upek z bardzo grubymi poduszeczkami; wyjęłam obie do mierzenia, bo wylewałam się każdą stroną. Kieszonki są na tyle duże, że można tam spokojnie zmieścić jeszcze jedną parę wkładek, więc do korekcji asymetrii jak znalazł. Stanik jest dość wygodny, fiszbiny nieco uwierają okolice żeber, ale to normalka w moim przypadku jeśli chodzi o krój z osobnym mostkiem.

Scarlet is a push up with very thick removable padding; I had to take out both cookies to try the bra on since with them in I was quadding all over the place. Pockets are big enough to fit a second set of the cookies, so this might be a bra for girls with big assymetry. The bra itself is quite comfy, the wires slightly rub against my ribs, but that is to be expected with a bandless bra.





Figi to clue programu i powód, dla którego zdecydowałam się na kupno Scarlet - takie śliczne, że hej. Te falbanki, te kropeczki, to wszystko! Bardzo żałuję, że stanik nie dogania ich pod kątem estetycznym, bo nie byłoby to trudne. Ot, rzucić tą kropkowaną siatkę na cielistą markizetę na miskach i voila, mamy piękny komplet. Ponieważ na zdjęciach ciężko złapać czarne kropki na czarnym materiale, to góra z dołem wygląda cokolwiek dziwnie i jakby zdekompletowana. Pasują zgodnie z rozmiarówką, wzięłam L.

Panties are the main event here and the reason why I decided to purchase the Scarlet set - pretty af. Those ruffles, those dots, that everything! I really wish the bra would be as pretty as the panties, especially that it wouldn't be too hard. It would suffice to put that dotty mesh on nude fabric on the cups et voila, beautiful set is born. It was really hard to catch the dots on the black fabric of the cups with my camera the bottoms look like they were from a completely different set. They fit true to size, pictured size L.







Jak widać kształt też nie powala - szpicowata nieokrągłość, znana Nam dobrze z kiepskich projektów plandży. Źle umieszczona część upoduszeczkowiona powoduje, że biust jest wypychany w górze i mamy efekt typu jajko sadzone. Widzicie, jak fiszbina wisi poniżej faktycznej okrągłości piersi?  To jest tzw. kołyska, którą ciężko uszyć tak, żeby leżała, zamiast wpychać pierś w nieprzeznaczone dla niej rejony. W tym wypadku rozmiar jest źle przeskalowany i mamy tu miskę o konstrukcji dla mniejszych biustów uszytą w wymiarach biustu większego. Fakap, bo w takim razie  nie dobiorę dla siebie miski. Mniejszy rozmiar będzie za wąski w misce, chociaż biust będzie miał większą szansę na ułożenie się anatomiczne w przeznaczonym dla siebie miejscu. Bardzo podobny problem mają niektóre staniki od nieodżałowanej Katie Price: kolejne rozmiary były bardzo za małe, za małe, prawie dobre... za duże. Nie było jednego, w którym pasowałoby wszystko; szerokość miski, głębokość i linia szwu.

As you can all see the shape does not wow me - these are those typical pointy boobs so well known from the bad plunge concepts. The padded part is misplaced, pushing the boobs upward and making them look like sunny-side-up fried eggs. Can you see how the wire hangs just below my inframammary fold ? That is the effect of badly sewn bandless bra on my boobs; it pushes my breasts around instead of holding them. The size is also badly rescaled and the bra hs a construction for smaller sizes of boobage and measurements of a bra for bigger boobs. Do you see the problem here? A 70E bra will be too narrow for me, while the boobs will have a shot for laying down in the cup somewhat anatomically correct. A very similar problem is very often encountered in old Katie Price bras: 70D was wayyy too small, 70DD was very small, 70E was a tiny bit too small, and the 70F was wayv too big. There is no one size in which width, depth of the cup and the number of seams would will all simultaneously work in favor of my boobage.

Podsumowując - jak w dużej liczbie polskich projektów economy mamy tu bardzo dobry pomysł z kiepskim wykonaniem tegoż pomysłu. Nie polecam, ze wszystkich trzech projektów Róży, których próbowałam, tylko Ilaris leżał jako tako, że względu na wiele wybaczający szeroki obwód. 

To sum things up - like in a big number of Polish economy brands what we have here is a good idea with a poor execution. I wouldn't recommend the brand since of all three cuts I tried only the Ilaris fitted me somehow due to a forgiving, wide band. 

I na koniec - nieco przaśnej, więc pasującej do konwencji polskiej tradycji muzycznej: Majteczki  W Kropeczki autorstwa Bayer Full.

And for the cherry on top - a piece of traditional Polish equivalent of Billy Ray Cyrus: Spotted Panties by Bayer Full.



Brak komentarzy:

Prześlij komentarz