Pokazywanie postów oznaczonych etykietą 30FF. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą 30FF. Pokaż wszystkie posty

6.12.2015

Curvy Kate - Jewel 65FF (i zimowa rozdawajka)

Dziś post mikołajkowy - ho ho ho!

Curvy Kate to jedna z moich ulubionych marek bieliźnianych. Miałam w życiu ponad dwadzieścia staników tej marki (można ich spis zobaczyć tu) i wszystkie szczerze kochałam za ich estetykę landrynek na wagę - bezpretensjonalnej, ewidentnej słodyczy i brania życia na luzie. Jewel jest pierwszym miękkim stanikiem tej marki, który leży na mnie bez 'ale'. Portia marszczyła mi się w górze misek na mniejszej i większej piersi, a Lottie zbyt mocno uwydatniała moją asymetrię; prawy sutek chował się w misce, kiedy lewy leżał już w obrębie przezroczystej siatki. Jewel natomiast robi co ma robić i nie zawodzi.


Curvy Kate - Jewel
Rozmiar 65FF

Obwód rozciągnięty 78.3
Obwód w spoczynku 59.5
Szerokość pojedynczej fiszbiny 13.7
Głębokość miski 26.9
Długość pojedynczej fiszbiny 25.9
Szerokość mostka 2.0
Wysokość mostka 6.1
Wysokość pasa koło miski 8.2
Szerokość ramiączek 1.8
Haftek w rzędzie 3

Ocena:

Estetyka
Wygoda

Cena

Wytrzymałość

Kształt



Zapięcie po 6 miesiącach używania







Wzornictwo jest przepiękne. Fiolet i turkus to jedne z moich ulubionych kolorów, więc Jewela w tej wersji mieć musiałam od kiedy zobaczyłam go w katalogu. Biżuteryjna zawieszka na mostku jest przesympatycznym akcentem, zwłaszcza że jest dwuelementowa. Koronka przywodzi mi na myśl trochę weterankę Emily, ale dwukolorowy design uwydatnia tej koronki urodę.


Miseczka marszczy mi się trochę na mniejszej piersi, ale nie przeszkadza mi to zupełnie. Kształt odpowiada moim oczekiwaniom, fiszbiny są dobrej szerokości, ale w kierunku wąskich.


Pas po kilku godzinach podjeżdża, ale dostatecznie niewiele żeby nie było to odczuwalne przez mój kręgosłup - a on protestuje bardzo szybko, jeśli coś mu się nie podoba. Plus za 3 haftki z tyłu, bo będą bardzo fajnie niwelować rozciąganie się pasa; Kasie niestety mają bardzo rozciągliwe obwody.


Przyczepić się mogę natomiast do plandżowatości tego plandża... być może jestem jakąś mostkową nazi, ale to nie jest plandż. Tempt Me jest plandżem. Jewel ma mostek wysokości 6 cm. To zdecydowanie za dużo jak na 'niski mostek', dla mnie plandżem jest to, co ma mostek pomiędzy 1 a 4 cm maks. Jewel jest skośnomiskowym stanikiem, którym notabene jest też Deco Plunge... kupiony przeze mnie z nadzieją, że będzie robił dekolt. Nie robi. Tak samo jak Jewel nie robi. Jewel jest po prostu skrojony po skosie.


Nie jest to zły stanik, w żadnym razie - ale plandż z niego taki, jak i z Triumphowej Doreen. Będzie wystawał z większości rzeczy, do których plandż jest potrzebny, nie mówiąc już o tym, że głównym zadaniem plandża jest spowodowanie, że piersi będą przybierały naturalny kształt dwóch półkul, co zrobi nam pyszną dolinkę / kreseczkę bez efektu 'założyłam stanik dwa rozmiary za mały'.

Przykład plandża idealnego: ten nołnejm z Marksa i Spencera. Wierzcie lub nie, ale jest to rozmiar 32DD - czyli w europejskiej rozmiarówce 70E. Zdjęcie jest kiepskie, bo robione starym telefonem w roku pańskiem 2012 (i może być nie widać - ale tak, mostek nie odstaje) ale idealnie oddaje to, czym dla mnie jest plandż. Są kulki? Są. Jest kreska? Jest. Bardzo smuciłam się po wyrośnięciu z niego i poza Tempt Me nie znalazłam godnego następcy.




Ogólna ocena - solidne 4. Nie mam się do czego przyczepić w kwestii konstrukcyjnej ani jakościowej, ujmuję jedną ocenę na skali za bycie udawanym plandżem i rozciągliwość obwodu.


I na koniec...


Rozdawajka!

Tak, ten blog doczekał się rozdawajki (ang. giveaway - musiałam na to znaleźć jakieś sensowne słowo w języku ojczystym, bo ani 'rozdanie' ani 'giwełej' mi nie brzmią dobrze). Zamieść pod postem link do stanika, który kojarzy Ci się ze świętami - może to być stanik w paseczki jak laska cukrowa, czerwony jak policzki po mroźnym spacerze, z dzwoneczkami świętego Mikołaja - skojarzenie dowolne! Opisz, czemu dany stanik kojarzy Ci się ze świętami w 2-3 zdaniach i.... czekamy do 15 grudnia na zgłoszenia. 16 grudnia zostanie ogłoszony zwycięzca, który dostanie pocztą paczkę niespodziewajkę, która pomoże przetrwać czas zimowej chandry. Zapraszamy serdecznie i do dzieła!

Update 28.06.2016
Bardzo serdecznie przepraszamy za nierozwiązaną rozdawajkę. Niestety sytuacja życiowa autorki stanęła nagle okoniem i do tej pory dzielnie stoi, ciężko utrudniając jakiekolwiek działania twórcze. Postaram się dalej działać na blogu, jednak póki co jest to dla mnie wyzwaniem i muszę powiedzieć, że będzie to szło (lub może iść) nieco opornie. Zapraszam drogie moje czytelniczki do dalszego zaglądania, możliwe, że w przeciągu kilku następnych miesięcy sprawa ruszy z kopyta. Póki co - dziękuję za pytania słane na maila i ślę uściski.

20.11.2015

Cleo - Juna Animal 65FF (i trochę o kształcie piersi)


Cleo - Juna Animal 65FF



Wymiary stanika:

Rozciągnięty obwód 79.0
Obwód w spoczynku 63.7
Szerokość miski 14.0
Głębokość miski 23.9
Długość fiszbiny 26.6
Szerokość mostka 2.0
Wysokość mostka 7.7
Szerokość pasa przy misce 8.6
Szerokość ramiączek 1.4
Haftek w rzędzie 2

Ocena:

Estetyka

Wygoda

Cena

Wytrzymałość

Kształt

Ten blog miał być częściowo wolny pd marek mainstreamu, czyli Panache i Eveden, ale ta recenzja pojawić się musiała. Powód?

Za mało się mówi o kształcie biustu i jego wpływie na to, czy dany model pasuje czy nie.

Cleo produkuje staniki, które jeszcze rok temu gryzły się z moim biustem. Miękkie marszczyły się, sztywne dziobowały, pasy albo podjeżdżały albo cięły wpół, a fiszbiny wpijały się w mostek.

Po zmianie rozmiaru z 70F na 65FF problemy ustąpiły - a trwały one poprzez wszystkie noszone przeze mnie rozmiary; 80D, 75DD, 75E i wspomniane 70F. Powód był bardzo prosty - tkanka biustu migrując dała mi nieco więcej pełności u szczytu piersi, niwelując efekt uszu spaniela. Juna, która w rozmiarze 75DD powodowała u mnie płacz i zgrzytanie zębów ( oraz refleksje typu 'widać ma boleć' ) w rozmiarze 65FF leży pięknie. Ten sam model, inny efekt.


Ale ale - ja do każdego stanika mam zarzuty. Kto wymyślił, żeby w rozmiarze 65FF fundować stanikowi ramiączka takiej szerokości? Bardzo duży błąd. Gdy je podciągnę - tną mi ramiona. Gdy opuszczę - jest mi niewygodnie. Minus, ramiączka powinny mieć przynajmniej 2cm szerokości zamiast smętnego centymetra z groszami.


Na mniejszej piersi koronka nieco się załamuje, ale kompletnie mi to nie przeszkadza.


Rzecz druga - haftki. Czemu ta Cleosia ma jeno 2 haftki na rządek? Większość producentów bardzo słusznie funduje miskom powyżej F trzy rzędy haftek, co drastycznie wydłuża żywotność obwodu, ba - może nawet sprawić, że stanik można nosić w rozmiarze siostrzanym! Miałam takie doświadczenie z Freyową Ivy Midnight Longline; w innych modelach Freyi noszę 65FF/G, a w Ivy spokojnie nosiłam 70F, ponieważ szeroki pas z dużą ilością (5) haftek trzymał wszystko na miejscu i nie podjeżdżał. Minus więc za haftki. Fiszbiny szczęśliwie nie wbijają się ani na mostku, ani pod pachą, co robiły mi Melissa i Lucy.

Nie mogę nic zarzucić kształtowi; Juna daje efekt uroczych kulek, pięknie rysujących się pod ubraniem.

Plus także za kolor - neonowy turkus to barwa rzadka w bieliźnie, a jedna z moich ulubionych. Dodatkowo print, będący skrzyżowaniem panterki z serduszkami, uwiódł mnie dokumentnie. Cleosia godnie zajmuje miejsce w mojej szufladzie obok wysłużonego Wilda z kolekcji limitowanej Kurewskich Kaś - czyli Curvy Kate (tak, wiem, że curvy oznacza krągły, ale ja po prostu lubię określenie 'kurewsko piękna').


Wild (wersja oryginalna), czyli moje marzenie przez 3 lata amatorskiego brafittingu. Żegnaj Wildzie, kochałam Cię.

Jeśli chodzi o kształt piersi, to rozróżnia się ich wiele, ja jednak skłaniam się do 3 wymiarów, dla mnie najistotniejszych przy rozważaniu kupna nowego biustonosza: pełności, osadzenia i miękkości. 

Pełność : pełny w górze (FOT, full on top) /  pełny w dole (FOB , full on bottom)

Osadzenie : piersi blisko osadzone, piersi szeroko osadzone

Miękkość : beanbag / pomarańcza

Ja na przykład mam biust raczej pełny w dole, blisko osadzony i typu 'beanbag'. Oznacza to dla mnie tyle, że najlepiej czuję się w biustonoszach z niskim i wąskim mostkiem, o miskach skrojonych w skos. W biustonoszach z wysokim / szerokim mostkiem piersi pocą mi się i ocierają o kanaliki fiszbin, w miskach poziomych i wysokich naraz najczęściej biust niknie w miskach, ponieważ z racji swojej miękkości i braku jędrności 'osiada' w dole misek. Kiedy miałam swoją pierwszą Junę, miałam biust pełny wyłącznie w dole, szeroko osadzony i pomarańczowy. Wielka różnica, więc i ten model Cleo miał prawo nie leżeć.

Biusty 'pomarańczowe' - czyli okrągłe, twarde, często mają problem z formowanymi (na kopie) biustonoszami, takimi jak np. freyowskie Deco. Łatwo sobie to wyjaśnić, jeśli wyobrazimy sobie pomarańczę wsadzoną w szklankę; objętościowo mogłaby ona wypełnić szklankę, ale z racji swojego kształtu i stanu skupienia nie 'spłynie' w dolne partie szklanki. Jeśli natomiast wrzucimy do szklanki woreczek z grochem (beanbag) to przyjmie on kształt dna naczynia. Uwaga - biust miękki może doświadczać odstawania miski na górze, przy pachach, jeśli jest to miska sztywna!

Biusty miękkie, beanbagowe, dobrze się czują w większości modeli - o ile modele te nie są rozciągliwe w misce. Wtedy bowiem można doświadczyć efektu uszu spaniela, bądź wżynania się ramiączek, bo miseczki nie utrzymają lejących się piersi i ramiączka się naciągną.

Biusty pełne u dołu często doświadczają marszczenia się misek w stanikach miękkich u góry, ponieważ brakuje tkanki, która mogłaby wypełnić górną partię miseczki. Biusty pełne u góry natomiast są szczęśliwie pozbawione tej przypadłości.

Różnica między piersiami pełnymi w górze i pełnymi w dole. Rysunek za: Bratabase

Jaki jest Twój biust? Pochwalcie się w komentarzu: pokażmy, że piersi są bardzo, bardzo różne i nie tylko rozmiar określa ich właściwości.

PS: Pamiętajcie - to tylko moje opinie wynikające z mojego stanikowego doświadczenia. Możecie mieć inne, możecie nawet wiedzieć lepiej ode mnie - takie komentarze też są bardzo mile widziane.