Blogger news





Teksty Recenzje Rabaty Kontakt Wspólpraca FAQ

19.07.2017

Burzowa Fantazja, czyli lipiec z Minnie od Cleo by Panache (70HH) PL/ENG


Minnie 32HH Review

Ten lipiec jest straszny - zamiast lata mamy kwiecień. Burze przeplatane promieniami słońca, kwiaty, które albo pylą, albo mokną. Miesiąc pełen kontrastów. I kontrastowa jest też Minnie, o której wam dzisiaj opowiem. A jednak tworzy zgrabną całość.

This July is horrible - instead of summer, we have April. Storms interluded with moments of sunlight, flowers which are either dusting or soaking wet. A month of contrasts. Just as contrasting Minnie is, about which I will tell you today. 


Wymiary/Measurements:
Obwód rozciągnięty/Band streched:  82.6
Obwód w spoczynku/Band:  67.5
Szerokość pojedynczej fiszbiny/Cup width:  16.7
Głębokość miski/Cup depth:   34.1 
Długość pojedynczej fiszbiny/Wire length: 35.3
Szerokość mostka/Gore width:  1.8
Wysokość mostka/Gore heigth:  10.2
Wysokość pasa koło miski/Wing heigth:  12.7
Szerokość ramiączek/Straps width:  2.1
Haftek w rzędzie/Hooks: 2

Ocena: / Rating:

Estetyka / Aesthetics

Wygoda / Comfort

Cena / Price

Wytrzymałość / Longevity

Kształt / Shape

Przyznam się, że kiedy dostałam paczkę od dystrybutora i zobaczyłam w niej Minnie, byłam zaskoczona. Nie była ona moim wyborem - miałam ochotę na jeden z bardziej wyrazistych kolorystycznie modeli. Później przymierzyłam ten stanik i stwierdziłam, że nadaje mi dziwnego kształtu. Dziobowatego. Trochę burzowo to brzmi, prawda? Dzioby to niestety zdarzający się nader często w tak szytych miskach (trzy szwy) fenomen.

I confess that when I got the package from the distributor and I saw Minnie inside I was surprised. It wasn’t my choice - I wanted one of the more coloristically expressive models. Later, after trying it out I noticed it shapes my breasts in a weird way. Pointy way. Sounds stormy already, doesn’t it? Pointy boobs are the unfortunate scourge in cups sewn that way (three seams).



Sukces Cleo! Minnie dosięga mi do klatki piersiowej! Jeśli nas uważnie czytacie, to wiecie, że mam z tym permanentny problem. Minnie daje radę, za co dostaje ode mnie specjalne serduszko z plusem. Minnie nosi się wygodnie. Nie uciska, nie sprawia dyskomfortu. Materiał w trakcie użytkowania dostosowuje się do ciała, przez co dziwny kształt trochę zanika. Spokojnie można nazwać Minnie wygodniczkiem :)

Success from Cleo! Minnie's gore reaches my chest. Careful readers know it’s a recurring problem for me. Minnie gets the job done which gets it a special heart and a plus from me. It’s comfortable, doesn’t cause any discomfort. Material adapts to wearer's body, which thankfully causes the pointiness to reduce. You can easily call Minnie a lounge bra ;)


Siateczkowa góra miseczki z obszywanymi dziurkami jest przepiękna, a do tego nie napina się na piersi, nie wpija w nią. Za to rozmiarowo jest na styk - jak widzicie pojawia się minimalna czworopierś w pełniejsze dni cyklu. Przód stanika jest nierozciągliwy, obwód za to rozciąga się jak należy i nie mamy efektu sznurka na szynce. Ramiączka to standardowe cleowskie pseudożakardowe elastyki - nie wpijają się nigdzie.

Netted top of the cup with openwrork is gorgeous and it doesn’t stretch on breasts, doesn’t graze either. Size - wise, it’s barely right - as you can see, a minimal quadraboob appears on those fuller days of the cycle. Bra’s front is stiff, the band streches like it should and we don’t have the lace on ham effect. Shoulder straps are standard Cleo pseudojaqucard elastics - they don’t graze at all.





Tylko dwie haftki na zapięciu, nie wiem w sumie, czemu, zazwyczaj w moim zakresie rozmiarowym standardem są trzy. Ot, ktoś mi zaoszczędził wygibasów z rana ;)

Only two clasps on the fastening, I don’t know why, usually my sizes comes with three. Someone saved me some stretching in the morning ;)



Estetycznie Minnie to spełniony sen hippisa: wygląda to tak, jakby ktoś nasypał farby do tkanin w proszku na mokry materiał, zostawił na trochę i przypomniał sobie, że coś miał z tym zrobić. Innymi słowy - ktoś tu inspirował się ice dye ;)

Esthetically, Minnie is a hippie’s dream come true: it looks as if someone sprinkled  some fabric dye onto wet material, left it all for some time and then was reminded what he was supposed to do something with it. In other words - someone was inspired with ice dye ;)



Różowa kokardka na mostku wtóruje kolorystycznie tkaninie miseczek. Wszystko jest dopięte ze sobą bez przekroczenia granicy szaleństwa projektanckiego, na które to schorzenie zdarza się niektórym brytyjskim dizajnerom cierpieć. Na kanalikach fiszbin ponownie znajdują się te mało romantyczne napisy - czy tylko mi kojarzą się z trendem nazw marek na gumach od bokserek?

Pink bow on the gore fits with cups’ color scheme. Everything fits together without crossing the edge of design madness, a disease which happens to some British designers. Wire channels feature not-too-romantic typography again - am I the only person who thinks about the trend with brand names on rubbers from boxer shorts?



Majty to typowe figi - rozmiarowo wychodzi jak zawsze w rodzinie Panache, 40 pasuje na L i nie ma zmiłuj. Szkoda tylko, że tył gładki; mógłby być we wzorek... albo przezroczysty ;)

Panties are typical briefs - size is how I expect it to be in the Panache family - 40 fits L and that’s it. A shame the back’s all plain; a nice decorative pattern could help it a lot . . . or just make it transparent ;)

Cena biustonosza to ok. 180 zł - jak za ten poziom wygody i wytrzymałości konstrukcji, jest ona akceptowalna.

Bra’s prize is 180 PLN - with this level of comfort and structure such a prize is acceptable.

Wydaje się, że kolejne wcielenia Minnie to naprawdę evergreen Cleo -  jaką wersję lubicie najbardziej lub jakiej Wam najbardziej brakuje?

It seems that Minnie’s new incarnations are truly a Cleo evergreen design - which version do you like the most or which one is missing for you?

*Post sponsorowany; autorka otrzymała produkt od dystrybutora lub/i wynagrodzenie.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz