Blogger news





Teksty Recenzje Rabaty Kontakt Wspólpraca FAQ

03.09.2016

Admirál - Cindy 70G - Čipkovana Podprsenka ;)

Nigdy w życiu nie miałam słowackiego stanika, więc ta recenzja jest dla mnie debiutem. Na markę Admirál trafiłam buszując po internecie i zachwyciłam się faktem, że nasi południowi sąsiedzi także próbują w większe miski. Po rozmowie z Panią Vierą, która zajmuje się klientami zagranicznymi i marketingiem w firmie, ustaliłyśmy, że idealnym dla mnie na przymiarki modelem będzie Cindy.


(producent niestety nie ma na stanie zdjęcia stockowego w wersji čierno - telovej  ;)


Admirál - Cindy 70G

Obwód rozciągnięty 80.0
Obwód w spoczynku 65.0
Szerokość pojedynczej fiszbiny 15.0
Głębokość miski 22.5
Długość pojedynczej fiszbiny 21.0
Szerokość mostka 1.0
Wysokość mostka 6.0
Wysokość pasa koło miski 11.0
Szerokość ramiączek 1.9
Haftek w rzędzie 3

Ocena:

Estetyka


Wygoda

Cena


Wytrzymałość

Kształt





Bardzo podoba mi się kształt piersi w Cindy. Lekko zaznaczona dolinka także jest plusem.


Ciężko ocenić mi zgodność z tabelami, albowiem ... nie ma żadnych - rozmiar dopasowałam informując przedstawicielkę firmy, jakie rozmiary zazwyczaj noszę i jakie mam wymiary. Wahałyśmy się pomiędzy 70F a 70G, i powstała stąd mała pomyłka. Byłam przekonana, że otrzymałam 70F, i dopiero po kilku dniach zauważyłam dopisany na metce długopisem rozmiar 70G. Zaiste pierwsza to w mojej brafitterskiej karierze sytuacja, kiedy nie mam do dyspozycji tabelki. Biorąc jednak pod uwagę, że trafiłyśmy za pierwszym razem przeliczając miskę z UK na EU (w rozmiarówce Admirala nie ma miski DD), to mogę spokojnie ocenić zgodność 'tradycyjną' na 5.


Usztywnienia boczne nie są zbyt wygodne niestety. Po kilku godzinach noszenia potrafią podrażnić, więc po dniu w pracy Cindy ląduje w szufladzie i wymieniam ją na sporciaka albo jakiegoś miękkusa. Są natomiast zrobione z czegoś, co nie bardzo jestem w stanie określić; w dotyku przypominają mi z jednej strony miękkie fiszbiny Curvy Kate, a z drugiej żelowe 'ochronki' ze sportowców Panache. Sam obwód jest bardzo sztywny -  pracujący, ale jednak sztywny, uszyty z mięsistej dzianiny. Zapięty na ostatnią haftkę nie podjeżdża, i pewnie kilka miesięcy go ponoszę, zanim będzie potrzebował zwężenia.

Jeśli już mówimy o haftkach, to trzeba pochwalić zapięcie - jest tak porządne, jak w sportowcach Panache. Nie odkształca się, nie rozciąga, robi co należy i nie ma się do czego przyczepić. Cindy znakomicie także znosi pranie, szybko wraca do właściwego kształtu i nie sprawia mi trudności w konserwacji.


Mostek ma tendencję do obcierania - mam wrażenie, że materiał, z którego wykonane są kanaliki niezbyt dobrze współpracuje z moją skórą. Jest jednak dostatecznie niski, żeby się nie wbijał w ciało. Jako ozdoba występuje tu mini kokardka.


Miseczki pasują. Gąbka jest dosyć gruba i zdecydowanie powiększa biust bardziej przez 'otoczenie' piersi tąże gąbką zamiast unieść je wkładką od dołu, więc na zimę Cindy będzie jak znalazł ;) Przeszkadza mi trochę fakt, że wnętrze misek jest białe. Nie widać tego oczywiście przy noszeniu, ale można było zainwestować w gąbkę pasującą kolorem do reszty biustonosza.


Ramiączka są poprawne, nie za wąskie. Szczęśliwie są nieodpinane. Jedyny problem to fakt, że nieco obcierają miejsca zszycia ich z miską. Brawo za szerokość - prawie 2 centymetry!


Jeśli chodzi o estetykę, to jestem tu rozdarta. Z jednej strony bardzo podoba mi się połączenie czerni i szampańskiego beżu, ale ta koronka na miskach mogłaby być nieco delikatniejsza, może nieco bardziej misterna... czegoś tym miskom brakuje. Majtki do kompletu natomiast zasługują na piątkę - piękne, wygodne, nie mam nic do zarzucenia. Są dosyć niskie i 'krótkie' w części międzyudzianej (międzyudowej?), dzięki czemu nie marszczą się ani nie wchodzą w miejsca, w które nie powinny - plaga, jeśli chodzi o majtki większe niż rozmiar 40. Beżowawa dzianinka, która pokrywa miski i część majtek zastanawia mnie i ciekawi. Jest przyjemna w dotyku jak baaaardzo krótko ostrzyżony miś, którym podbija się czasem kurteczki dziecięca, ale połyskuje w świetle delikatnie, trochę jak satyna jedwabna. Nie mam pojęcia, co to za materiał, ale chciałabym go zobaczyć więcej, zwłaszcza w biustonoszach miękkich.



 Przy okazji majtek - muszę zwrócić uwagę na model dopasowywania bielizny w komplety, z którego skorzystała niedawno Freya w serii Fancies... a także nasz bohater, Admirál. Majtki bowiem pochodzą z kompletu do stanika Radka. Uszyte zostały w sposób, który pozwala na ich dopasowanie do więcej niż jednego modelu biustonosza, i tu muszę Admirála bardzo pochwalić. Nie zawsze wystarcza danego modelu majtek w naszym rozmiarze, zwłaszcza w sezonie wyprzedażowym, a takie posunięcie pozwala maniaczkom kompletów (jak ja ^^) na dopasowanie sobie góry z dołem bez większego grzebania po internetach. Ponieważ wiem, jaką męką może być kupowanie góry z Brastopu a dołu z eBaya (tak, jestem aż taką pedantką że nie kupię stanika jeśli nie mam do niego pasującego dołu), to doceniam bardzo model designerski firmy.

Żeby nie pozostać gołosłowną - Admirál pozwala nam na między innym następujące bieliźniane równania:

Stanik Radka 66 / Cindy 66 + majtki Radka 66 / Cindy 66 = komplet

Stanik Cecilka + majtki Žanetka / Bohdana  = komplet

Stanik Dolly + majtki Hanka / Ľubica / Perla  = komplet

Obejrzałam cały stanik pod lupką - żadnych wystających niteczek, niedoróbek, fakapów. To chyba ta protestancka kultura pracy ;) pochwalam!

Cindy jest przeciętniakiem - przeciętnie ładna, przeciętnie wygodna, średnia półka jeśli chodzi o jakość. Dlatego niestety cena regularna w wysokości 27 € (~116 PLN) jest trochę za wysoka. Nie zapłaciłabym tyle za ten biustonosz, który jeśli chodzi o jakość jest wyrobem raczej supermarketowym; wydaje mi się, że odpowiednią kwotą byłoby ok 85-90 PLN. Muszę jednak podkreślić, że jedna jaskółka wiosny nie czyni, a marka ma w zanadrzu kilka innych ciekawostek. Poleciłabym kupno stanika od Admirál jeśli szukamy codzienniaka, który ma po prostu znosić nasze codzienne zabieganie, ponieważ marka ma kilka całkiem ciekawych nudziarzy i zwyklaczków. Muszę też zwrócić uwagę na ich kostiumy kąpielowe - bikini z makramą? Count me in, tego w ofercie nie miało nawet Masquerade Swim. Poniżej widzimy Richini - plavky dvojdielne, czyli kostium dwuczęściowy :) Nie obraziłabym się, gdyby marka wprowadziła codzienne biustonosze typu strappy bra z makramą zamiast wstążeczek; zapłaciłabym za to każde pieniądze.


Richini kupisz tu: klik

Szczególnie spodobały mi się również kolejne modele marki i zdjęcia - większość niestety idzie za trendem 'dużo tapety i Photoshopa', ale jest kilka perełek:




A tu Viktorka - szczerze zastanawiam się, jak funkcjonuje takie ofiszbinowanie. Może to przyszłość drutów w biustonoszach?

I na koniec - mały słownik słowackiej bieliznouzależnionej :)

fiszbiny - kostice
miseczka - košíček
biustonosz - podprsenka
bielizna - spodná bielizeň
haftowany - vyšívaný
koronkowy - čipkový
gładki - hladký
kolorowy - farebný
pas do pończoch - podväzkový pás
pończochy - pančuchy
gorset - korzet, šnurovačka
majtki - nohavičky
ramiączko - popruh
haftki - háky
rozmiar - veľkosť

*Post sponsorowany; autorka otrzymała produkt od dystrybutora lub/i wynagrodzenie.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz