Raz po raz widzę gdzieś pytanie 'ej dziewczyny, kupowałyście kiedyś samoprzylepny stanik?', znany również jako 'stanik z instagrama'. Ponieważ Matka Natura obdarzyła mnie biustem w rozmiarze 'takie małe Ce', jak to mawiają niektórzy (65F/FF), postanowiłam przetestować taki produkt i podzielić się wrażeniami, aby raz na zawsze rozwiązać kwestię 'kupować czy nie kupować?' Do Walentynek został jeszcze miesiąc i mamy jeszcze szansę nabyć jakiś sensowny stanik do kreacji na wielki wieczór romantycznej zabawy. Niestety z jakiegoś powodu odpowiedzią na wszystkie problemy ubraniowe ma być właśnie to coś: stanik do sukienki bez pleców? Naklejany. Stanik do sukienki bez ramiączek lub bez rękawów? Naklejany. Stanik ślubny? Naklejany. Stanik na studniówkę? Naklejany. Czy serio to jest najlepsze wyjście?
