Blogger news





Teksty Recenzje Rabaty Kontakt Wspólpraca FAQ

12.07.2017

Gorsenia Zdenerwowała Duże Biusty, W Tym Nas: Neon Gate

W relacji z Wiosennego Salonu Bielizny pokazywałyśmy Wam Tequilę i Curacao: dwa bosko neonowe balkony, które podbiły serca dużo- i małobiuściastych na długo zanim same staniki pokazały się chociaż na jakimś pokazie. Mocno kręciłyśmy nosem na katalogową rozmiarówkę, ale żyłyśmy nadzieją, że może jednak firma Gorsenia, która ma za sobą lata doświadczenia, uszyje te dwa modele (a właściwie dwie kolorystyczne wersje jednego modelu) w większym zakresie rozmiarowym.


Nie uszyła. Na Salonie Bielizny w Łodzi dopytałam przedstawiciela firmy, czy na pewno nie będzie G? Nie będzie, nie planujemy. Modelkę także zaczepiłam i zapytałam konfidencjonalnie o rozmiar noszony - było to 65F, które obejrzawszy dokładnie uznałam za możliwie pasujące na mój międzyrozmiarowy biust. Nieco zawiedziona, ale jednak optymistyczna (no co, cuda się zdarzają!) wróciłam do domu i wrzuciłam fotki na Insta, pod którymi cieszyłyśmy się tym, co nam lato przyniesie. Kiedy zauważywszy premierę balkoników wstawiłyśmy kolaż zdjęć tych dwóch neonków na Instagram i fanpage, komentarze były delikatnie rzecz biorąc mało przychylne - nie odezwała się ani jedna biuściasta, na którą Gorsenia uszyła rozmiar. Większość z nas pocieszała się, że moooże zmieści się w miskę F. A potem przeczytałam komentarz, który sprawił, że zaczęłam widzieć na czerwono ...jedna z naszych czytelniczek bowiem zasięgnęła języka u źródła i dowiedziała się, że "to limitowana seria, więc nie szyją powyżej F".




Gorsenio! Nie na tym polega limitowana seria!

Jeśli zamysłem było wypuszczenie stanika ekskluzywnego, który będzie potem poszukiwany na giełdach i forach D+, żeby mieć go nawet dla frajdy oglądania w swojej kolekcji - jasne, trafiliście z neonową i kolorową estetyką w samo sedno. Ale na Bora Szumiącego, czemu powodem limitacji tego duetu, jakim są Tequila i Curacao, ma być rozmiarówka? Jest to naprawdę paskudne zagranie ze strony firmy, która doskonale wie, że da się uszyć balkonik na większy biust. Rozmiarówka Gorsenii kończy się na literze M, czyli brytyjskim J (największy rozmiar szyty obecnie przez firmę to 75M / 34J UK ). Czy naprawdę nie można było uszyć balkonu nieco bardziej zabezpieczającego duży biust i nałożyć nań te piękne, ombre hafty? To jest wykonalne konstrukcyjnie i zapewniam, że depluski dużo bardziej wolałyby poczekać jeszcze trochę i dostać pełen zakres rozmiarowy, niż balkonetkę, która dźwignie biust maksymalnie do rozmiaru 70F. Jeśli nie dalibyście rady z balkonem (aczkolwiek kurde no! Przecież DA SIĘ!) uszyjcie fullcupa, albo softa po skosie! Albo usztywniany balkon! Pojawiły się głosy, że być może jest to problem haftu na koronce, która jest za wąska na uszycie z niej większej miski. To ma sens, oczywiście, jeśli pominiemy dwie kwestie: po pierwsze, skoro koronka jest za wąska na rozmiar 65G, to jakim cudem uszyto z niej 70F, które potrzebuje prawie dokładnie tyle samo materiału?  Po wtóre - co stało na przeszkodzie dosztukować piankę gorseciarską do koloru dolnej części koronki i uszyć semisofta w większej rozmiarówce (albo miękkusa z kolorową satyną w dole), a na pytania klientek odpowiadać zgodnie z prawdą: musieliśmy uszyć małe balkony soft, bo materiał za wąski ?



Oto Amber - również miękka balkonetka, tym razem do H. Proszę o logiczne wytłumaczenie, co stało na przeszkodzie uszycia kroju K361 z materiałów na Tequilę.

Co się będziemy czarować: jestem zła. Tak samo zła jest Madź, która się w żaden z tych neonków nie zmieści, nie zmieści się również Kasica ze Stanikomanii ani prawdopodobnie BlueBralette. To było ze strony firmy bardzo kiepskie zagranie, które na pewno odbije się na wynikach sprzedażowych. Nie wiem jak Wy, drogie Czytelniczki, ale ja nie mam za bardzo ochoty wspierać finansowo choćby i polskiej firmy, która limituje swoje wyroby pod kątem rozmiarowym bez wyraźnego powodu, i będę nieco krytyczniej podchodzić do wyrobów marki - zwłaszcza, że ostatni mój gorseniowy zakup okazał się jakościowym bublem w postaci przesianego jak stare rajstopy obwodu.

Nie wątpimy w to, że materiałoznawstwo i charakterystyka danych prefabrykatów ograniczają twórców, w związku z czym nie możemy żądać od firmy uszycia z elastycznego tiulu full cupa do miseczki K brytyjskiego. Jednak bycie odważną, pretendującą do miana wiodącej w kraju firmą,  zobowiązuje do prób zaspokojenia potrzeb wszystkich segmentów rozmiarowych. Niestety, ostatnio Gorsenia stosuje chyba wybieg ‘maskujący’ prawdopodobnie niedostatek konstrukcyjny, to jest tworzy wersję sztywną, balkonetkową na mniejsze biusty, i większą fullcupową na biusty duże - jeśli ktoś ma inne zdanie, to proszę o sprostowanie, ale nastręcza mi to takich, a nie innych refleksji. Na Lobby Biuściastych również da się zauważyć narzekania w związku z ograniczaniem rozmiarówki przez firmę (rozmiar 65K na przykład pojawia się sporadycznie według naszych lobbystek). Traktowanie po macoszemu większych biustów, bo wymaga to wysiłku i konceptu, jest naprawde czyms, co powinniśmy zostawić w zeszłym stuleciu.

Madź chyba potrzebuje większego rozmiaru 😂😅 #miskidwie #polskabielizna #stanik #biustonosz #gorsenia #dessous #heheszki #instalingerie #intimates #duzybiust #biustysąróżne

4 Likes, 1 Comments - 👙MiskiDwie👙 (@miskidwie) on Instagram: "Madź chyba potrzebuje większego rozmiaru 😂😅 #miskidwie #polskabielizna #stanik #biustonosz..."

Przy okazji warto się zastanowić (zwłaszcza, jesli jest sie małobiuściastą, jak ja), o ile częściej dyskryminowane rozmiarowo są nasze większe gabarytowo koleżanki - wrzawa podniosła się, bo NAWET małe biusty nie mają się jak w Tequilę ubrać. Duże biusty doświadczają niestety tego na co dzień; jak słusznie wskazała Stanikomania, dla niej niemożność ubrania się w miękkiego halfa Gorenii to chleb powszedni. Mając rozmiar piersi do okolic G europejskiego jesteśmy względnie bezpieczne, i sytuacja, w której to piękne Kusidełko nie jest produkowane w naszym rozmiarze, jest raczej rzadka; mamy ten przywilej, że mieścimy się w 80% produktów polskich bra-marek. Niestety wystarcza, że rozmiarówka danego modelu spadnie o jedno oczko, i już drastycznie zmniejsza się liczba dziewczyn, które się mogą w ów model ubrać. Nasza Madź nie pisze przecież rzadko, bo jej się nie chce - pisze rzadko, bo nie ma o czym. Jeśli chodzi o polskie firmy, to w coś innego niż beżowy namiot jest w stanie ubrać się raptem u 10 producentów - za to po przeniesieniu się za Kanał La Manche mamy do wyboru do koloru, i w zasadzie nie ma problemu, kiedy u danej marki chce zrecenzować najbardziej kapiące od satyn, kokardek, wstążeczek i koronek cudo. Potraktujmy tą sytaucję zatem jako lekcję na temat gorzkiego momentami życia większych biustów i przyczynek do wybierania i wspierania firm produkujących biustonosze jednakowo urodziwe na wszystkie piersi. Bądźmy solidarne, drogie posiadaczki biustów, i lobbujmy zarówno na rzecz dużych jak i małych rozmiarów, niezależnie od tego, jakie piersi same mamy. Ktoś może powiedzieć - a firma X, a firma Y? Oni też szyją tylko do miski Z! Owszem, na rynku jest wiele firm z małą rozmiarówką, którą swobodnie możnaby poszerzyć; jest jednak różnica między szyciem wszystkich modeli w tej samej gamie rozmiarów (tutaj dobrym przykładem jest jednak cokolwiek kiepskie Pari Pari - niezależnie od tego, czy dany model to satynowa braletka, czy beżowy fullcup, wszystkie kupimy w tym samym zestawie rozmiarowym), a szyciem wybranych klejnotów kolekcji w mniejszych rozmiarach i pozostawianie innym konsumentkom mniej efektownych modeli.

Podejście Gorsenii do rozmiarówki jest naprawdę nieprzyjazne i trochę po prostu dyskryminujące rozmiarowo (nie mamy póki co sensownego polskiego odpowiednika na sizeism). Nie widzę powodu, dla którego bardziej kunsztowne modele miałyby mieć ograniczony zakres rozmiarowy - nie dotyczy to tylko neonów, bo wyżej wspomniana Amber również nie ma swojej wersji plus, ani jej rozmiarówka nie sięga nawet K. Takim tuzom jak Panache do głowy nie przyszłoby ograniczanie rozmiarówki swoich kusidełek do E (które jest odpowiednikiem największej miseczki w neonach Gorsenii), bo międzynarodowe środowisko deplusek zjadłoby firmę i użyło fiszbiny jako wykałaczki. Nie godzi się tak, no! Gdy firma ma dobry koncept na model dopracowuje go w kolejnych kolekcjach i proponuje w krojach bardziej dostosowanych do gabarytów biustów dużych (tak jak wspomniane Panache dopracowało Quinn i w kolekcji Sculptresse wypuszcza większą jej siostrę, Estel), zamiast zasłaniać się limitem czy ekskluzywnością kolekcji. Bo jeśli niestety rozbierzemy ten komunikat na czynniki pierwsze, to jest on jasny: większy biust nie zasługuje na limitowaną, kolekcjonerską niemal edycję stanika. Mam szczerą nadzieję, że Gorsenia się zreflektuje i wypuści w ciągu następnych kilku sezonów nową wersję naszych drinków (może biało-butelkowe Mojito ;) ?

A mogło być tak pięknie...


Wybaczcie skilla graficznego.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz