Blogger news





Teksty Recenzje Rabaty Kontakt Wspólpraca FAQ

16.01.2017

Test Stanika Samoprzylepnego; Czy Warto Kupować? (Julimex kontraAliexpress)

Raz po raz widzę gdzieś pytanie 'ej dziewczyny, kupowałyście kiedyś samoprzylepny stanik?'. Ponieważ Matka Natura obdarzyła mnie biustem w rozmiarze 'takie małe Ce', jak to mawiają niektórzy (65F/FF), postanowiłam przetestować taki produkt i podzielić się wrażeniami, aby raz na zawsze rozwiązać kwestię 'kupować czy nie kupować?' Do Walentynek został jeszcze miesiąc i mamy jeszcze szansę nabyć jakiś sensowny stanik do kreacji na wielki wieczór romantycznej zabawy. Niestety z jakiegoś powodu odpowiedzią na wszystkie problemy ubraniowe ma być właśnie to coś: stanik do sukienki bez pleców? Naklejany. Stanik do sukienki bez ramiączek lub bez rękawów? Naklejany. Stanik ślubny? Naklejany. Stanik na studniówkę? Naklejany. Czy serio to jest najlepsze wyjście?



Julimex - Biustonosz Samonośny rozmiar 'D'

Wymiary

Szerokość miski   15.0
Głębokość miski    16.0


Ocena:

Estetyka


Wygoda

tu nawet nie wstawiam serduszka, bo nie zrobiłyśmy kategorii '0'

Cena



Wytrzymałość


również '0'

Kształt

...ziemniak.


Jako model posłużył mi stanik samoprzylepny Julimex. Próbowałam kiedyś kupić taki na Aliexpress, ale powstawał jeden zasadniczy problem: moje piersi nie mieściły się w żaden, ponieważ są one produkowane w dość malutkich rozmiarach. [EDIT] Udało się jednak! Na końcu notki porównanie do stanika z Aliexpress. Podobnie jak stanik Julimexu występują one w rozmiarach literkowych, tzn. A-D najczęściej (niestety nikt jeszcze nie wpadł na oznaczenie, do jakiego obwodu są to literki, bo jak wiemy 70A i 90A to dwie różne miski). O ile jednak Aliexpressowe literki w jakiś tam sposób odpowiadają stanowi faktycznemu (tj. można znaleźć stanik, którego miska z daną literką będzie miała takie wymiary, jak stanik samoprzylepny), to produkt Julimexu kładzie tą kwestię sromotnie. Nabyłam rozmiar 'D', wychodząc z założenia, że prawdopodobnie rozmiarówka została stworzona metodą 'D jak Duże, B jak Brak Biustu'; wyobraźcie sobie moje zdziwienie, gdy zobaczyłam stanik, którego miska ma... centymetr głębokości. Nie byłam w stanie znaleźć biustonosza z miską D, która miałaby wymiary jak Julimexowy przylepiak. Pała za rozmiarówkę - czy naprawdę tak trudno byłoby wyprodukować te staniki z podanym obwodem? Wtedy byłaby jakaś tam szansa dopasowania sobie tego cudaka bez metody prób i błędów. Wystarczyłoby podać, że te miski od A do D to wymiary właściwe obowdowi 75, i pani w rozmiarze 70D kupiłaby sobie przylepiaka w rozmiarze C, przeliczając stosownie miski. Roma locuta, causa finita, ale nie! Konsumentce trzeba życie utrudnić, żeby nie miała tak łatwo.






Tak wygląda stanik po wyjęciu z pudełka. Nie obraziłabym się, gdyby powstał zwykły 'obwodowy' biustonosz z takim wzorkiem, bo te kawowe kropeczki na beżowym tle są słodkie. Na marginesie; zajęło mi około kwadransa wykombinowanie, jak ten stanik się zapina, bo producent nie zapewnił nam stosownego diagramu czy instrukcji postępowania, a zapięcie wygląda jak coś z gatunku 'wciśnij na siłę'.



Miejsce na sutek. Kolejnym plusem stanika jest klej medyczny, który szczęśliwie nie zostaje na skórze (kto robił USG piersi ten wie, jak paskudne jest uczucie lepidła na cyckach).


Iiii... tu zalety Julimexa się kończą. Idźmy po kolei zgodnie z tym, co obiecuje producent, okej?

"Chcesz czuć się swobodnie z odkrytymi ramionami podczas przyjęcia, ślubu czy studniówki? Ten biustonosz - to najlepsze rozwiązanie do strojów wieczorowych. Jeśli natomiast cenisz sobie swobodę i komfort noszenia letnich, zwiewnych kreacji - to także produkt dla Ciebie! Biustonosz nie posiada ramiączek ani zapięć na plecach, jest zapinany z przodu. Bardzo wygodny w użyciu. Ładnie kształtuje i modeluje biust. Miseczki biustonosza są pokryte specjalnym klejem medycznym, dzięki któremu biustonosz doskonale trzyma się na piersiach."

Nie, w tym staniku trudno się czuć swobodnie. Głównie dlatego, że po włożeniu go w sposób zalecany przez producenta widzimy coś takiego:







Zastanawiałam, czy to co widzimy jest kwestią niedobranego rozmiaru, ale nie; spróbowałam tego samego modelu o rozmiar mniejszego i nie mogłam nawet zrobić sobie w nim zdjęcia, bo powierzchnia klejąca była zbyt mała, żeby utrzymać mi się na piersiach. Na marginesie; czas trzymania się kleju wyniósł u mnie max 6 minut. Niezbyt to dobrze wróży ewentualnym studniówkom i weselom.

(Misek Trzeci prosi o dopisek: "Byłbym zawiedziony, gdybym całą noc pracował, żeby uwieść kobietę, a potem zobaczył na niej to coś." Ja też bym była zawiedziona.) 

Ponoć stanik jest niewidoczny pod ubraniem, może to faktycznie prawda?




No nie. Stanik bardzo widać pod ubraniem. Jestem w stanie sobie wyobrazić, że nie widać go pod grubą taftową sukienką, ale takie ciuchy mają zazwyczaj na tyle sztywne góry, że przy mniejszym (jak mój) biuście stanik można sobie darować.

Czy ładnie kształtuje i modeluje biust? Absolutnie nie, piersi wyglądają jakbym nie miała na sobie nic. Dodatkowo rozkleja się w przeciągu kilku minut, toteż nie spełnia swojej funkcji w ogóle. Próbowałam zmyć piersi różnymi rzeczami: żelem pod prysznic, peelingiem, Octaniseptem - NIC nie pozwoliło na przyklejenie Julimexa na biust na dłużej niż trwa blok reklamowy na Jedynce.

Efekt push up? Żarty chyba, jak to ma podnieść cokolwiek, skoro ma centymetr głębokości i zero jakiejkolwiek gąbki czy wypełnienia?

IMHO stanik samoprzylepny / bez pleców / samonośny to po prostu bardzo duże naklejki na sutki, które niewiele co dają poza ukrywaniem tej wrażliwej na powiewy chłodu części anatomii.


Podsumowując, sytuacja wygląda tak:

Plusy:
  • ładnie wygląda sam z siebie
  • klej nie zostaje na skórze
  • jest tani (~20 zł)

Minusy:
  • nie trzyma piersi
  • bardzo widoczny pod ubraniem
  • rozmiarówka z kosmosu
  • odkleja się po kilku minutach
  • nie ma obiecanego efektu push up
  • wygląda bardzo nieestetycznie na biuście
  • piersi mają nędzny kształt
Nie warto, drogie Panie. Naprawdę lepiej zainwestować w straplessa i pogodzić się z tym, że przy pewnym kalibrze piersi kreacja bez pleców w grę nie wchodzi, niż narażać się na wydawanie kasy na coś, co w najlepszym wypadku jest dobrą alternatywą dla rollera do usuwania kocich włosów z tapicerek i ubrań (tak skończył mój Julimex). Na Walentynki zostawcie stanik samonośny w domu; pobawicie się zdecydowanie lepiej bez niego i bez stałego strachu, że wypadnie wam dołem kiecy ;) Po namyśle wsadziłam Julimexa do zbyt dużego stanika (schudłam z biustu) i w ten sposób znalazł on jakieś zastosowanie, dodatkowo chroniąc moje bambaryły przed arktycznym zimnem na imprezie outdoors.

A teraz ... konkurent Julimexa, no name z Aliexpress, który kosztował mnie $ 1.80. Wbrew pozorom - może być gorzej.






Konstrukcja i zapięcie jak widać bardzo podobne, chociaż no name ma dwie wyraźne przewagi: jest głębszy, więc piersi nie uciekają z niego i nie mamy efektu 'pseudo za dużego rozmiaru', znanego równiej jako 'pomarańcza w szklance', a część mostkowa jest krótsza, więc ma dużo większą szansę zdziałać coś w kwestii dolinki. Stanik ma 16 cm szerokości i 19 cm głębokości Zamiast pseudo za dużego rozmiaru mamy ... coś takiego:




Nie wiem, jak mu się to udało, ale zrobił mi z piersi naleśniki. Generalnie - żałość żałość żałością pogania. Nie kupujcie, żal kasy.

Plusy:
  • klej nie zostaje na skórze
  • jest tani (~10 zł)


Minusy:
  • nie trzyma piersi
  • odkleja się po kilku minutach
  • wygląda bardzo nieestetycznie na biuście
  • piersi mają nędzny kształt
  • jest paskudny sam z siebie


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz