Blogger news





Teksty Recenzje Rabaty Kontakt Wspólpraca FAQ

02.11.2016

Scantilly Peek-A-Boo 65F ; Toksyczno-Zielony Potencjał PL/ENG

(Scantilly Peek-A-Boo 65F review)

Scantilly to młodsza siostra Curvy Kate i Flirtelle - młodsza i niegrzeczniejsza, dodajmy. Linia ta ma być odpowiedzią na, z jednej strony, Panache Black, a z drugiej na westchnienia tych z nas, które tęsknią za Showgirls. O ile jednak Showgirls były marką kabaretową, która stawiała na zabawną seksualność w stylu burleskowym, to Scantilly jest linią dla tych z nas, które szukają bielizny buduarowej, kusicielskiej i nawet nieco retro. Ja od początku najbardziej zapatrzyłam się na All Wrapped Up, czyli plandża z paseczkami, ale niestety okazał się niekompatybilny z moim biustem. Firma zaproponowała mi za to Peek-A-Boo, które dostać można w kolorach, od nazw których już może się zrobić gorąco: chartreuse (zielonkawy, nazwany tak od sławnego likieru), crimson (piękna czerwień w odcieniu 'szminka z lat 50'), black (po prostu czarny ;) i dostępną od następnego sezonu wersję w fiołkowym fiolecie. Szaleństwo!

Scantilly is a younger (younger and naughtier, that is) sister of Curvy Kate and Flirtelle. If you miss Showgirls and like the asthetics of Panache Black, you might interested in Scantilly, but bear in mind that while Showgirls was a line of cabaret-like lingerie which was supposed to invoke burlesque connotations, Scantilly is supposed to be much more boudoir, seductive and even a bit retro. The first bra I wanted really badly was the All Wrapped Up, a strappy plunge, but it is incompatible with my boobs. The company offered to send me a Peek-A-Boo which comes in really hot colours: chartreuse, a greenish shade of yeallow, crimson, a 50's-lipstick-like-shade of red, black and violet (since S/S 17). Cah-rayzy!




Scantilly Peek-A-Boo - 65F

Obwód rozciągnięty / Band stretched   75.8
Obwód w spoczynku / Band  61.9
Szerokość pojedynczej fiszbiny / Cup width  14.0
Głębokość miski  / Cup depth  19.5
Długość pojedynczej fiszbiny  / Wire length  26.0
Szerokość mostka  / Gore width  2.0
Wysokość mostka  / Gore heigth  8.3
Wysokość pasa koło miski  /  Wing heigth  9.0
Szerokość ramiączek   / Straps width 1.5
Haftek w rzędzie   /  Hooks 2

Ocena: / Rating:

Estetyka / Aesthetics


Wygoda / Comfort



Cena / Price



Wytrzymałość / Longevity




Kształt / Shaping








Porównanie - 65F po lewej, 65FF (mój zwyczajny rozmiar w Curvy Kate) po prawej
Comparison: 30F on the left, 30FF (my usual Curvy Kate size ) on the right


Obawiałam się efektów, jakie może mi dać Peek-A-Boo (dla skrótu Boo ;), ponieważ dotychczasowe moje doświadczenia z balkonami Curvy Kate nie były zbyt pozytywne. Pierwsze podejście było mało trafione - moje zwykłe 30FF wyglądało nawet nieco przymało, kiedy miałam je w ręku, natomiast po założeniu zmarszczyło się u góry misek. Ki diabeł, pomyślałam, przecież wymiary ma jak małe 30F! Zagadka wyjaśniła się, kiedy bliżej przyjrzałam się siateczce, z której uszyte są miski; jest ona bardzo rozciągliwa, przez co FF po wypchnięciu dołu miski biustem zmarszczyło się w górnej części, bo nie jestem zbyt pełna w górze. F natomiast dalej pasowało u dołu miseczki, a górę udało mi się wypełnić piersiami. Kształt pasuje mi - kulkowaty, ale nieprzesadny. Brzeg miseczki czasami potrafi zrobić lekki quadboob, ale na to niestety silnych w tym modelu nie ma.

I was afraid of what Peek - A - Boo (Boo for short ;) might look like on me since I have a rocky relationship with Curvy Kate balconies. The first try was a miss - my usual size of 30FF looked a bit small on its own, but upon trying it on I noticed a lot of wrinkling. What the hell, I mused, trying to figure out how the measurements of a small 30F produced such an effect on my bosom. I solved the problem after a close inspection of the mesh the cups are sewn from; it is very stretchy, so when I tried on the FF cup the cup was stretched on the bottom and wrinkled on top due to my lack of upper fullness. The F cup, on the other hand, fitted me when it comes to the bottom of the cup and the top of it. The shape is fine - roundish, but not really round. The edge of the cup cuts in a tiniest bit, but I guess it is a take it or leave it type of situation.




Basilic firmy Axami i Peek-A-Boo. Koncepcja dość podobna z nieco inną konstrukcją; Basilic ma jeden szew, Peek-A-Boo trzy. Zakładam, że różnica w kształcie biustu może być oszałamiająca, chociaż zdjęcia na modelce pokazują zgrabne kulki silikonu.

Basilic by Axami and Peek-A-Boo. A similar concept with a different execution; Basilic has a one seam, Peek - A - Boo has three. I think the difference in bust shape can be ginormous, though the stock pics show a model with clearly augmented, ball-round breasts.


Jeśli chodzi o estetykę, to mam kilka zastrzeżeń; po pierwsze keyhole na mostku jest krzywy, co szkodzi mocno urodzie stanika. Po drugie tak samo krzywy i nie na środku jest szew na satynowej, dolnej części misek. Kiedy przyjrzycie się zbliżeniom na Boo zobaczycie, że niestety szwy także nie są jakoś zachwycająco ładne i staranne. Satynowy pas też jakoś do mnie bardzo nie przemawia; wydaje się niedopracowany, jakby ze szwalni wypuszczono stanik z luźnym, niedoszytym elementem. Moim zdaniem Boo lepiej wyglądałaby, gdyby satynę przyszyto do mostka lub całkowicie z niej zrezygnowano. Jest to zresztą coś, co firma faktycznie zrobiła; wiosenny Vamp będzie właśnie do pewnego stopnia czarną wersją Boo bez pasa, ale z ... paseczkami ;)

When it comes to the design I have a few 'buts'. First of all, the keyhole on the gore is lopsided which really takes some points off the look of the bra. Not that straight and also lopsided is the seam on the lower, satin part of the cups. If you look closer on the pictures you can see that the seams aren't really that well done either. That sating belt thing doesn't look that good, more like something that was done halfway and then shipped out of the shop, nevermind the loose, dangling part. In my humble opinion Boo would look much better if that satin part was stitched to the gore or left out altogether. It is actually something that Scantilly did; the S/S17 Vamp bra will be a black Boo without the satin strap but with ... straps :)



(źródło / source : Comics Girls Need Bras)


Teraz kilka fotek samej Boo - kolor zdecydowanie odpowiada realiom na moim monitorze, mam nadzieję, że i na Waszych :)

And now for some pics of the Boo - the colour on my screen matches the reality, and so it does on your screen, dare I hope. :)








Ramiączka to standardowe 1.5cm, co mnie nieco smuci.

The straps are only a standard 1.5 cms, which is kinda sad.





Mam wątpliwości odnośnie tych elementów z różowego złota - moim zdaniem pasowałyby genialnie do wersji czarnej, ale do tej toksyczno-zielonej lepsze byłyby srebrne albo gunmetal.

I have some doubts when it comes to those rose gold elements - they will look great on a black bra but I'd rather see them in silver on gunmental in the chartreuse bra.




Zapięcie tylko dwuhaftkowe z racji faktu, że przesiadłam się z 30FF na 30F. Trzyma dość dobrze, nie odkształca się, aczkolwiek zdecydowanie czuję różnicę między szerokością pasa w 30FF i 30F. Wolę jednak szersze pasy.

The fastening has only two hooks in a row due to my exchange of 30FF to 30F. It hold what it is supposed to hold, won't disfigure, altough I really feel the difference between the width of the band in 30FF and 30F. My vote goes for the wider band.




Fiszbina boczna jest niestety najsłabszym punktem wygody - dźga bowiem razem z końcówką fiszbiny U w okolice mojej pachy. Nie jest to wina szerokości fiszbin, bo i tak są na granicy dozwolonej wąskości, ale raczej zbyt wysokiego pasa przy misce. Ten nadmiar wysokości powinien się przenieść w okolice zapięcia :)

Side support wire is the weakest point of the bra when it comes to discussing comfort - it digs alongsinde the wire into my armpit area. It is not due to the width of the wires, since they are already bordering on too narrow, but due to the width of the wing. That surplus width should have moved to the fastening area ;)

Stringi to typowe kusidełka, ale uwaga z wyborem rozmiaru - przy pierwszej próbie poprosiłam o M (12), które miały wymiary jak moje niegdyś pasujące XL (16) od Wilda. S pasuje już lepiej, aczkolwiek nadal jest ciut szerokie w pasie, i krótkie w kroku. To raczej majtki dla niskich biodrzastych ;)

The thong is a typical seductress accessory, just watch out when choosing your size - I asked for an M (UK 12) thong which turned out to be just like my XL (UK 16) Wild thong from far far ago. S (UK 10) fits me a lot better altough it is still a bit wide in waist and short in the groin area. These are panties for short and hippy (hippy as in having a lot of hip, not John Lennon and flower power type of gal) girls ;)





Pas do pończoch to typowy bieliźniany evergreen - satyna, siateczka, cztery żabki, więc raczej sprzęt do kuszenia niż trzymania pończoch na nogach cały dzień. Pierze się tak jak cała reszta, 50 stopni w pralce mu niestraszne.

The garter belt in a lingerie evergreen - satin, mesh, foour clips, so rather a bedroom accessory than something you can wear your proper stocking with all day long. Launders well along the thong and bra, 50 degrees Celcius is fine.








I tu przechodzimy do mojego głównego zastrzeżenia odnośnie Boo: za taką kwotę (40 funtów, czyli ok 200 zł) może nie ma co oczekiwać jedwabnych satyn, aczkolwiek znamy marki, które potrafiły i za mniejsze pieniądze dać nam lukśne tkaniny, ale Boo to stanik uszyty z materiałów, które niczym nie różnią się od kolekcji głównej Curvy Kate. Rozumiem, że Scantilly ma być marką premium, ale póki co najbardziej moim zdaniem premium jest tutaj kampania reklamowa i cudne zdjęcia, bo staniki w dotyku jednak nie bardzo. Miałam w ręce także kropkowanego Showtime, i gdybym nie wiedziała, co dostałam, zakwalifikowałabym go razem z Boo do grupy tych modeli, które stanowią musisztomiecie w danej kolekcji marki. Wyróżniają się designersko, to prawda, zwłaszcza, że do wyboru mamy w ramach kompletów majtki otwarte i paseczkowce, ale to trochę mało. Słaby kurs funta byłby w stanie usprawiedliwić dla mnie taką cenę stanika, ale pamiętajmy, że była ona ustalana, kiedy w złotówkach wynosiłaby jeszcze ok. 250 zł, na którą to kwotę już zupełnie nie mam wyjaśnień. Nie zrozumcie mnie źle, Boo to ładny stanik, ale nie widzę dla niego miejsca w linii premium, bo nie jest premium. Fajnie znalazłby się w głównej kolekcji marki jako Kusidełko.

And now for my main concern regarding Boo: for the price of the bra (40 pounds, around 200 PLN as of when the review is posted) you can't expect silk satin, altough there were some brands that gave us silks for a much lower price. Boo is made from fabrics that don't scream luxury and aren't different from the fabrics used in main Curvy Kate line. I do understand that Scantilly is supposed to be the premium line but for now the most premium thing about it the campaign with pretty pictures, because the bras just won''t up the ante. The dotty Showtime also showed up in my mail, and believe me, if I didin't know it was a Scantilly bra I would say it was one of those models that come i the main lines of brands and are just a tad more va-va-voom to make people see them as musthaves. Scantilly bras are pretty and really stand out when it comes to designs, especially with the strappy bras and open panties, but that is a little too little. I would understand the price with the price of British Pound drowning (4 PLN as of when the review was posted) but it was set when the Pound was still about 6 PLN, which makes the grand total 250 PLN - a price I won't vote with my wallet for. Don't get me wrong, it is a pretty bra, but there is no place for it in a premium line, because it is not premium. I would look nicely alongside the regular Curvy Kate bras though, like Tease Me.




Majtki pełne do kompletu z Boo. Nie było mojego rozmiaru :(
Full panties for Boo. They didn't have my size :(

Mam też mały problem z tymi nie do końca ładnymi szwami i nitkami, które tu i ówdzie się plątają - to naprawdę można było usunąć i ogarnąć zanim wypuściło się produkt ze szwalni.

I also really have a problem with those botched seams and little threads popping here and there - it is really something one could have helped with before the product left the shop.

Nowa kolekcja marki na wiosnę / lato 17' ma jednak kilka nowości, które już bardziej kierują się w stronę prawdziwych lukśności (aż mi się zrymowało, ha). Nie sądzę co prawda, żeby pojawić się miały znikąd jedwabne satyny i francuskie gipiury, ale ta nowsza kolekcja już bardziej odpowiada moim wyobrażeniem marki premium.

The S/S 17 collection has a few new models that really float towards luxury. I don't think we can look out for silk satins and French guipure, but the designs look much more like what I imagined a premium line should look like.

Mam też nadzieję, że Boo pojawi się w większej liczbie kolorów - marzą mi się barwy rodem z Masquerade, które nas kusiło swoimi malachitami, ametystami i onyksami, a konstrukcje miało takie sobie.

I also hope that Boo will show up in many more colors - I wish there were some Masquerade like gemstone colours: malachite, amethist, onyxes and such, which were really just a reason for frustration for me, those goddamn cuts that won't fit.

Jakie są Wasze wrażenia z obcowania z Boo? :)

What are your experiences with Boo? :)

*Post sponsorowany; autorka otrzymała produkt od dystrybutora lub/i wynagrodzenie. 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz